"Księga Dżungli" RECENZJA #25
Myślę, że każdy kto wychował sie na bajkach Disneya na pewno kojarzy "Księgę Dżungli". I właśnie dlatego sięgnęłam po tę książkę, żeby porównać ją do bajki.
Niestety nie dane było mi tego się dowiedzieć. Mamy tu kilka opowiadań (długich niestety) ale tylko dwa są z udziałem Mowgliego. Reszta następnych są z innymi bohaterami, nawet takimi w których nie było w bajce.
Co ciekawe jest tu zasugerowane, że Mowgli miałby być synem jednej kobiet ze wsi. Sam nawet chłopiec słyszy imię Nathaoo i ma wrażenie, że brzmi znajomo.
Możliwe, że niepotrzebnie nastawiłam się przed przeczytaniem książki. Jednak naprawdę jestem rozczarowana. Może sięgnę po drugą część, ale nie wiem czy mi to zrekompensuje tę książkę.

Komentarze
Prześlij komentarz