Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2026

PODSUMOWANIE SIERPNIA 2026!

Obraz
W nadmorskim pałacu mieszka dwanaście sióstr. Nie jest tajemnicą, że wszystkie są przeklęte… Kiedyś królewskie sale pałacu tętniły odgłosami przyjęć i gwarem rozmów. W całym budynku niósł się echem śmiech dwunastu pięknych sióstr, które nie wiedziały, co to ból i rozpacz. Teraz w pustych pokojach gości jedynie samotność, a ściany zamiast muzyki słyszą płacz. Z królewskiego domu uleciało wszelkie życie, a całą magię i piękno spowił mrok… Mimo żałoby w całym królestwie żyjące siostry wymykają się nocami z domu, aby tańczyć na tajemniczych balach. Annaleigh nie wie, czy powstrzymać bunt sióstr czy dać się ponieść własnym pragnieniom… Co, jeśli partnerem w tańcu okaże się zło? Czy dziewczyna złamie klątwę, czy to klątwa złamie ją? Wspaniała, przerażająca opowieść inspirowana klasyczną baśnią braci Grimm, pełna mroku i cudowności nie z tego świata. Poznaj nadmorski świat soli i łez i przekonaj się, czy dobro zawsze musi wygrywać ze złem. RECENZJA:https://zpolkiklaudusi.blogspot.com/2026/08/...

"Błękitny Zamek" RECENZJA #24

Obraz
  Moja pierwsza książka tej autorki. Kiedyś czytałam "Anię z Zielonego Wzgórza" i jedyne co pamiętam z niej to to truskawki, które Ania zjadła :) ale to było jak chodziłam do szkoły. "Błękitny Zamek" ma inny wydźwięk - jest to zdecydowanie poważna książka, ale daje dużo do myślenia. Bohaterka tej książki (nie wiem czemu w przekładzie jest Joanna, ale mniejsza o to) ma 29 lat i jest starą panną. Wciąż mieszka z matką i babką o ile dobrze zapamiętałam i jest posłuszna rodzinie, tak jakby nie mogła mieć własnego zdania. Jednak jeden list wszystko zmienia... Kiedy czytałam książkę Edith Warton "Lato" byłam przygnębiona z powodu finału. I była to książka przygnębiająca, jeśli ktoś lubi książki ze szczęśliwym zakończeniem. Ta książka jest inna, a zakończenie może was zaskoczyć. Jeśli startujecie w TBR 52 książki to polecam przeczytać - jest krótka i poprawi wam humor.

"Księga Dżungli" RECENZJA #25

Obraz
  Przyznam się szczerze, że zawiodłam się na książce. Dlaczego? O tym poniżej. Myślę, że każdy kto wychował sie na bajkach Disneya na pewno kojarzy "Księgę Dżungli". I właśnie dlatego sięgnęłam po tę książkę, żeby porównać ją do bajki. Niestety nie dane było mi tego się dowiedzieć. Mamy tu kilka opowiadań (długich niestety) ale tylko dwa są z udziałem Mowgliego. Reszta następnych są z innymi bohaterami, nawet takimi w których nie było w bajce. Co ciekawe jest tu zasugerowane, że Mowgli miałby być synem jednej kobiet ze wsi. Sam nawet chłopiec słyszy imię Nathaoo i ma wrażenie, że brzmi znajomo. Możliwe, że niepotrzebnie nastawiłam się przed przeczytaniem książki. Jednak naprawdę jestem rozczarowana. Może sięgnę po drugą część, ale nie wiem czy mi to zrekompensuje tę książkę.