"Współlokatorzy" RECENZJA #5
Po Vivien,która mnie rozczarowała postanowiłam sięgnąć po coś innego. I mój wybór padł na tę książkę. "Współlokatorzy" ma dość ciekawą fabułę. Tiffy stara się pozbierać oo zerwaniu z Justinem, natomiast Leon bierze dodatkowe zmiany, aby opłacić adwokata dla brata, który siedzi w więzieniu. Uczciwie przyznaję, że nigdy nie natrafiłam na taką fabułę. Nie mogłam doczekać się spotkania Tiffy i Leona. A odbyło się ono w ciekawych okolicznościach. Rozdziały są krótkie, książkę szybko się czyta. Mogę tylko polecić jak szukać czegoś lekkiego.