"Błękitny Zamek" RECENZJA #24

 




Moja pierwsza książka tej autorki.

Kiedyś czytałam "Anię z Zielonego Wzgórza" i jedyne co pamiętam z niej to to truskawki, które Ania zjadła :) ale to było jak chodziłam do szkoły.
"Błękitny Zamek" ma inny wydźwięk - jest to zdecydowanie poważna książka, ale daje dużo do myślenia.
Bohaterka tej książki (nie wiem czemu w przekładzie jest Joanna, ale mniejsza o to) ma 29 lat i jest starą panną. Wciąż mieszka z matką i babką o ile dobrze zapamiętałam i jest posłuszna rodzinie, tak jakby nie mogła mieć własnego zdania. Jednak jeden list wszystko zmienia...

Kiedy czytałam książkę Edith Warton "Lato" byłam przygnębiona z powodu finału. I była to książka przygnębiająca, jeśli ktoś lubi książki ze szczęśliwym zakończeniem.
Ta książka jest inna, a zakończenie może was zaskoczyć. Jeśli startujecie w TBR 52 książki to polecam przeczytać - jest krótka i poprawi wam humor.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Autorzy Pod Lupą" - Meksykańska pisarka i dziennikarka polskiego pochodzenia!

"Autorzy Pod Lupą" - Inne Harlequiny!

RECENZJE DO PRZECZYTANIA (NAJNOWSZA AKTUALIZACJA) !!!