"Kraj niespokojnego poranka" RECENZJA #13
Mój pierwszy reportaż z tego wydawnictwa w tym roku.
Korea Południowa jest dzisiaj... jakby to ująć... popularna? Chyba lepszego słowa nie znajdę. I pomimo, że nie interesuje mnie k-pop, kimchi i cała reszta, to jednak sięgnęłam po ten reportaż, żeby poszerzyć horyzonty czytelnicze.
Czego się możemy dowiedzieć? Bardzo sporo rzeczy, bo autor przedstawia nam historię Korei Południowej od początku. Opisuje w nim najważniejsze wydarzenia dla tego kraju takie jak np. rozłączenie się z Koreą Północną, która jest rygorystyczna oraz tego co łączy ich z Japonią...
Jeśli potrzebujecie odpocząć od lekkich książek to jak najbardziej polecam.
P.S. Najbardziej zapamiętałam z tego, że Koreańczycy jedzą psie mięso?! Wyobrażacie sobie to! Dla mnie właścicielki psa, jest to nie do pomyślenia!

Komentarze
Prześlij komentarz