"Zwycięstwo Vivien" RECENZJA #10
Ostatni tom o Vivien.
Jestem osobą, która nie lubi zopstawiać niedoczytanych serii. Nawet jeśli będę musiała się męczyć - niestety taka jest moja natura... i są chwile kiedy tego żałuję.
Zmusiłam się do doczytania tego tomu. Starałam się coś z tego zrozumieć, z tej historii... i doszłam do wniosku, że o ile rozumiem co się tam działo o tyle gorzej jest z relacjami w książkach.
Naprawdę nie wiem, jak doszło do tego, że Vivien jest z tym księciem/lordem? Przecież ona go nie lubiła a przynajmniej tak zrozumiałam w drugiej części. A tu nagle... Boom! Vivien okazuje się być w nim zakochana!
Na plus można zaliczyć to, że książka jest krótka.

Komentarze
Prześlij komentarz