"Zosia z Wołynia" RECENZJA #9
Pierwszy reportaż w tym roku.
Dziennikarz Mateusz Madejski, postanawia przeprowadzić ze swoją babcią Zosią wywiad. W tym reportażu poznajemy historię Zosi, która mieszkała na Wołyniu, jak wyglądała wojna, a przede wszystkim - jak uratowała żydowską dziewczynkę Inkę.
Kiedyś oglądałam film "Wołyń". Oczywiście te najstraszniejsze sceny, które były na ekranie wtedy zasłaniałam się gazetą. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że można nagrać takie sceny w filmie.
Po przeczytaniu tej książki, uderzyła mnie jedna myśl - to zabawne jak losy potrafią się potoczyć. Kiedyś Ukraińcy nas atakowali a dzisiaj potrzebują naszej pomocy. Ale w sumie my też ich zaatakowaliśmy, więc chyba jesteśmy kwita.
Naprawdę uważam, że nie powinniśmy pomijać prawdy o Wołyniu. W końcu sama moja koleżanka powiedziała, że nie miała pojęcia o takim wydarzeniu.
Na pewno nie jest to książka, którą się zapomni.

Komentarze
Prześlij komentarz