"Bal maskowy" RECENZJA #75
Drugi tom z trylogii o siostrach Nash.
Główną bohaterką jest Helena Nash, środkowa z sióstr. Pomimo, że jej ojciec jest bohaterem narodowym to jednak życie Heleny jest nudne i przewidywalne, zależne od lady Tilpot u której pracuje. Jednak jest też także pośredniczką Flory i Oswalda- ukochanych i zarazem małżonków o których ich rodzice nie mają pojęcia o ich małżeństwie.
Ramsey Munro, znakomity szermierz i wnuk markiza, przed laty został uratowany przez ojca Heleny, zobowiązując się do pomocy jego córce i jej sióstr, jeśli o to poproszą. Ramsey, zainteresowany losem Heleny, postanawia nad nią czuwać potajemnie tak, aby Helena nie wiedziała o tym.
Ich drogi się krzyżują w pewnym momencie, powstaną różne zawirowania i niedopowiedzenia, a także doświadczą miłości...
Czasy XVII, XIX wieku są interesujące. Szczególnie dla mnie pasjonatki historii jest wspomniana wojna z Napoleonem. Ramsey razem z przyjaciółmi był potajemnym agentem, przenoszącym wiadomości z Anglii.
Jest wspomniana tutaj wieź Ramseya z innymi chłopakami, którzy zawarli przymierze, że zrobią dla siebie wszystko. Wątek z ukrytą tożsamością jest fajnym pomysłem, ale Ramsey wszystko wiedział od początku, więc nie było żadnego elementu zaskoczenia.
W przeciwieństwie do "Słodkiej rozkoszy" to ta książka nie ma dużo akcji, jednak dorównuje poziomem pierwszej części i trzeciej.
UWAGA!!! Tomy można czytać w dowolnej kolejności, bo najważniejsze rzeczy są przypominane przez autorkę.

Komentarze
Prześlij komentarz