"Dom na wrzosowisku" RECENZJA #51

 

Kolejna krótka książka Gaskell.


Po "Cranford" tej autorki sięgnęłam po "Dom na wrzosowisku" , by dowiedzieć się o czym ona jest. Szukałam do przeczytania czegoś krótkiego i padło na tę książkę.


Maggie jest bardzo dobrą dziewczyną, która nigdy nie skarży się na to jak traktuje ją matka. Edward, jej brat ma wszelką uwagę ich matki, jest zwolniony od wszelkich obowiązków, bo jego zadaniem jest ukończenie szkoły.


Edward idzie do szkoły, Maggie dorasta i dowiaduje się, że Frank ją kocha i prosi o rękę. Jego ojciec nie chce o tym słyszeć, bo miał względem syna inne plany. Kiedy Maggie dowiaduje się, że Edward wpadł w kłopoty, ojciec Franka proponuje, aby odrzuciła oświadczyny jego syna, a jej brat nie trafi za kratki.


Jaką decyzję podejmie Maggie? Czy kobiety zawsze muszą się poświęcać dla swoich bliskich? Czy Edward odpowie za swoje czyny?


Nie znosiłam Edwarda. Wcale nie jestem pewna czy on by się poświęcił gdyby był na miejscu siostry. Cały czas był egoistą, który tylko czekał, aż Maggie go uratuje.


Książka doskonale ukazuje portret kobiety w dawnych czasach o których warto czytać, żeby docenić tę wolność, która mają kobiety dzisiaj.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Autorzy Pod Lupą" - Meksykańska pisarka i dziennikarka polskiego pochodzenia!

"Autorzy Pod Lupą" - Inne Harlequiny!

RECENZJE DO PRZECZYTANIA (NAJNOWSZA AKTUALIZACJA) !!!