"Puchar miłości" RECENZJA #16
![]() |
Mój powrót do Poldarków.
W kolejnym tomie poznajemy dalsze losy Poldarków i ich wrogów oraz przyjaciół i sąsiadów.
Ross i Demelza są ze sobą szczęśliwi, jednak niepokoją się o swoje dzieci - Clowance i Jeremy'ego. Ta najstarsza dwójka zmaga się ze swoimi uczuciami - Clowance zerwała ze Stephenem zaręczyny, natomiast Jeremy wciąż jest nieszczęśliwy z powodu zaręczyn Cuby z Valentine' em.
Nadchodzi jednak czas, kiedy to dzieci podejmują decyzje o swoim dalszym życiu. Valentine, mówi ojcu, że nie ożeni się z Cuby, gdyż... ma już żonę. George jest tym wkurzony, uważa, że syn jest niewdzięczny i krzyżuje mu plany dotyczące jego przyszłości. Niestety w trakcie kłótni padają słowa prawdy, które ranią ich oboje.
Kiedy Stephen leży chory w Falmouth, Clowance jedzie do niego, aby się nim zaopiekować. Godzą się i planują wziąć ślub. Ross z Demelzą nie są z tego powodu szczęśliwi, ale nie chcą psuć szczęścia swojej córki.
Jeremy dowiaduje się o zerwanych zaręczynach Cuby i widzi w tym swoją szansę. Postanawia zawalczyć o swoje szczęście przekonując Cuby, że powinna dać mu szansę i wyjść za niego...
Oj, dzieje się w tym tomie. Nie przepadam za Stephenem, ale byli gorsi od niego bohaterowie, którzy już zostali uśmierceni. W tym tomie mamy rok 1813- 1815 i wojnę z Napoleonem, która dobiega końca, ale tylko pozornie. Szkoda mi Bena, bo uważam, że byłby lepszym partnerem od Stephena. Jeremy i Cuby wreszcie się zeszli, a to co zrobił Valentine było ogromnym zaskoczeniem. Chociaż zważywszy na to kto jest jego ojcem nie powinno nas dziwić.
Ciekawa jestem czy George pogodzi się z Valentine' em, bo przecież jakby nie było syn powiedział mu całkowitą prawdę. I chociaż George jest kreowany na złą postać to jednak on jest taki po środku. Zmienił się, nie jest już taki chętny podkładać kłody Poldarkom.
Będę kontynuować czytanie cyklu o Poldarkach, zostały mi dwa tomy do końca.

Komentarze
Prześlij komentarz