"Szkarłatna litera" RECENZJA #86
Moje kolejne podejście do klasyków.
"Szkarłatna litera" opowiada historię Hester Perynne, która zostaje skazana na wygnanie i naznaczona literą A w szkarłatnym kolorze. Perynne wraca do kolonii, zajmuje się szyciem i opiekuje się córką. Nikt nie wie kto jest ojcem dziewczynki, gdyż sama Hester nie chce o tym mówić.
Kobieta stara się funkcjonować w społeczeństwie, które uważa ją za cudzołożnicę. Lekarz, który badał Hester okazuje się być jej mężem. Ksiądz, który ujmuje się za Hester jest ojcem jej dziecka. Kobieta musi sama stawiać czoła społeczeństwu, znosząc zniewagi i złe spojrzenia.
Lekarz, ksiądz i kobieta - to trójkąt wokół, którego toczy się opowieść. Każdy z nich ma coś na sumieniu, albo chce czemuś zapobiec. Czy naprawdę można mieć czyste sumienie? Czy naprawdę można wymigać się od kary, która jest nam dana? Na to odpowiedź znajdziecie w książce.

Komentarze
Prześlij komentarz