"Dziewczyna, którą kochałeś"

Moje trzecie spotkanie z Jojo Moyes.
Moja przygoda z autorką zaczęła się od słynnej książki "Zanim się pojawiłeś". Potem po niej sięgnęłam do "Kiedy odszedłeś" (głównie z powodu Louisy). Oba spotkania z twórczością skończyły się pozytywnie i nikogo nie zdziwi moje trzecie podejście do Jojo Moyes.
"Dziewczyna, którą kochałeś" to krótko mówiąc, a nawet streszczając fabułę historia obrazu, która łączy przeszłość i teraźniejszość, a także losy dwóch różnych kobiet. Tymi kobietami są Sophie i Liv.
Sophie, to bohaterka części pierwszej. Pracuje w sklepie, poznaje Edourda i zostaje jego żoną. Edouard jest malarzem, który pragnie namalować portret Sophie - w ten oto sposób łączy ich miłość.
Jednak bohaterka żyje w czasach I Wojny Światowej. I razem z siostrą Helene, zostają same bez mężów. Sąsiedzi dobre ich traktują, dopóki nie zaczynają stołować u nich Niemcy, a Sophie nie wdaje się w zażyłość z Kommandantem.
Bohaterką drugiej części jest Liv. Liv, jest wdową od czterech lat. Mieszka w szklanym domu, na który ją nie stać. Jej ulubioną rzeczą w domu jest obraz "Dziewczyny, którą kochałeś". Z trudem stać ją na utrzymanie domu i siebie. Pewnego wieczoru, idzie do baru gejowskiego i tam spotyka Paula, byłego policjanta.
Między Paulem a Liv rodzi się uczucie. Spędzają ze sobą noc po czym... Paul odkrywa, że to Liv jest właścicielką obrazu, którego szuka. Praca Paula, obraz i zasady ich dwojga powodują, że zaczynają walczyć przed sądem.
Jednak jak wiadomo powszechnie "miłość zawsze wygrywa" i to jest prawda. Nie zdradzę jak skończyła się historia( nie będę psuć wam tej przyjemności, jeśli sięgnięcie po pozycję)i może dopiszecie Moyes do listy ulubionych autorów.
Jeśli mam być szczera: Spodziewałam się typowego romansu- on i ona zakochani, rozdzieleni na wskutek intryg i niedopowiedzeń, po latach się spotykają i on pragnie znowu zdobyć jej miłość... Ale na szczęście Moyes, stworzyła coś czego się nie spodziewałam.
Książka zostaje na długo w pamięci. Gwarantuje to i WARTO!
Komentarze
Prześlij komentarz