Królowa serc Michelle Martin
"Królowa serc" Michelle Martin

Książka mi się podobała pod każdym względem.
Simon jest zapracowanym mężczyzną i na jego głowie jest dbanie o reputację rodziny. Kiedy więc jego spokój zakłóca piękna, aczkolwiek nietrzymająca się konweansów kobieta, ogarnia go złość.
Samantha przez całe życie podróżowała. I nareszcie postanowiła osiąść w jednym miejscu. I właśnie w tym celu przyjechała do Anglii.
Bohaterowie od pierwszych stron się nienawidzą: ich utarczki słowne, słyszą lokatorzy. W dodatku jakby było mało narzeczona Simona zaczyna się robić zazdrosna o Samanthę...
Jeśli lubisz wielką dawkę śmiechu albo mieliście stresujący dzień, to polecam Wam tę książkę.

Książka mi się podobała pod każdym względem.
Simon jest zapracowanym mężczyzną i na jego głowie jest dbanie o reputację rodziny. Kiedy więc jego spokój zakłóca piękna, aczkolwiek nietrzymająca się konweansów kobieta, ogarnia go złość.
Samantha przez całe życie podróżowała. I nareszcie postanowiła osiąść w jednym miejscu. I właśnie w tym celu przyjechała do Anglii.
Bohaterowie od pierwszych stron się nienawidzą: ich utarczki słowne, słyszą lokatorzy. W dodatku jakby było mało narzeczona Simona zaczyna się robić zazdrosna o Samanthę...
Jeśli lubisz wielką dawkę śmiechu albo mieliście stresujący dzień, to polecam Wam tę książkę.
...lub przy ponurej pogodzie,również polecam :)
OdpowiedzUsuń