"Oczy z Rigela" RECENZJA #51

Trzeci tom.
Ingrid wraz z córeczką, postanawia wyruszyć za Aleksandrem, którego uratowała podczas wojny. Wie, że te oczy przypominają mężczyznę, którego pokochała. Dlatego postanawia wyruszyć za nim i go odnaleźć.
Dla mnie to uczucie Ingrid do Aleksandra jest takie... szybkie, ale każdy zakochuje się inaczej. Ta wędrówka ma być takim zamknięciem wojny, wyjaśnieniem tego co stało się z Aleksandrem.
Jestem trochę zawiedziona. Z jednej strony super, że nie skończyło się cukierkowo, a z drugiej - szkoda, że nie dostała od niego listu (chociaż nie wiem jak mógłby to zrobić) albo spróbować się z nią spotkać. Nie wiem czy ja ruszyłabym w świat za mężczyzną.
Książka mnie wciągnęła, ale potrzebna jest do niej cierpliwość i odpowiednie nastawienie. Na tę porę roku jest w sam raz.
Pozostaje mi przeczytać czwarty tom, aby zamknąć serię.
Komentarze
Prześlij komentarz