"Francuskie lato" RECENZJA #77
Moja pierwsza styczność z tą autorką. Nie będę ukrywać, że wzięłam tę książkę z powodu porównywania do książek Jojo Moyes. Nie porównywałabym "Francuskiego lata" do książek Moyes z wyjątkiem tego, że mają podobny schemat fabuły i sposób prowadzenia akcji. Jessica w wieku dwudziestu dwóch lat, zostaje matką. Odchodzi od swojego chłopaka, który okazał się być nie dość odpowiedzialny i postanawia wychować swojego syna sama z pomocą rodziców. Po kilku latach, Jessica dowiaduje się, że potrzebuje pomocy Adama. Dowiaduje się, że otrzymała zmutowany gen i może zapaść na tę samą chorobę jak jej matka. Dlatego przyjeżdża do Francji, mając nadzieję, że pomiędzy Adamem a Williamem narodzi się więź między nimi. Na wakacjach są również Becky z Sebem i trójką dzieci oraz Natasha, czyli przyjaciele Jessiki. Podobnie jak ona również mają swoje problemy. Podczas wakacji Adam i William zbliżają się do siebie. Przy okazji Adam i Jessica odkrywają, że dalej coś do siebie czują. Kiedy wszystko ...